Szkoła Integracyjna w Szalejowie Górnym

Idź do spisu treści

Menu główne

Amelia Lutosławska

Nasze talenty > literackie

Baśń:  „Trudna lekcja”
Autorki:  
                
Amelia Lutosławska ucz. kl. III- Szkoły
                Integracyjnej  w Szalejowie Górnym
                Tamara Dziurhaluk  (początek -61 wyrazów)

„ Trudna lekcja”


                 Karzełek przechadzał się po lesie, jak to zwykł robić codziennie. Rozpamiętywał swoje życie, zanim wróżka Ogana zamieniła go w brzydkiego, małego człowieczka. Żal mu było, że musi tu żyć samotnie w ukryciu. Tęsknił za piękną Alicją, córką nadwornego koniuszego. Kiedyś wstydził się przyznać, że tak bardzo lubił z nią rozmawiać. Pochodziła przecież z ludu, w przyszłości byłaby jego poddaną gdyby nie kara wymierzona przez Oganę.
              Ach gdyby nie był tak dumny i samolubny, gdyby traktował ludzi z szacunkiem. Był głupi, bo nie posłuchał własnego serca, nie przyznał się do przyjaźni z Alicją i nie pomógł jej, gdy tego potrzebowała. Potraktował ją źle, odesłał, gdy prosiła o pomoc dla chorego ojca. Innych poddanych także traktował źle. Całe złoto królestwa wydawał na hulanki, a tymczasem poddani cierpieli biedę i niedostatek. Gdy żył jego ojciec, wspaniały i mądry król Józef, w państwie działo się dobrze, poddani szanowali władcę, bo on także szanował ich. Widząc biedę ludu i głupotę Artura wróżka Ogana, która przy łożu śmierci przyrzekła Józefowi dbać o królestwo, zamieniła młodzieńca w karzełka. Pragnęła, żeby zrozumiał, jak to jest być małym, biednym i samotnym. Miała nadzieję, że ta lekcja nauczy lekkoducha, jaki powinien być prawdziwy król.
Rozmyślania karzełka przerwał płacz dochodzący znad strumienia. Artur zobaczył tam zranioną sarenkę. Zwierzę było bezsilne. Artur podniósł ją z trudem, zaniósł do domu, opatrzył jej rany i napoił. Troskliwie się nią zajmował przez kilka tygodni. Sarenka powoli odzyskiwała siły, aż pewnego dnia wstała na nogi i … przemieniła się we wróżkę Oganę. Ogana podziękowała Arturowi za opiekę i powiedziała, że widzi zmianę w jego zachowaniu i sercu. Dlatego odczarowała go, bo wie, że teraz będzie dobrym królem.

              Artur podziękował jej za tę trudną, ale bardzo pouczającą lekcję. Natychmiast pobiegł do pałacu i razem z nadwornym lekarzem udał się do ojca Alicji. Medyk podał ojcu dziewczyny lekarstwo, dzięki któremu staruszek poczuje się lepiej. Widząc, że Artur stał się taki dobry, Alicja przebaczyła mu i już na zawsze zostali przyjaciółmi, a w całym królestwie zapanowało szczęście.

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego